Najwyższy czas na korektę
19.01.2012 - 12482
Dow Jones pnie się w górę i już najwyższy czas na jakąś korektę... z technicznego punktu widzenia teraz byłby to bardzo dobry moment. Na ostatniej sesji kurs zatrzymał się na wydłużonej linii szyi oraz 127,2% zniesieniu Fibonacciego. Przybicie tych dwóch poziomów może dać impuls do testowania kolejnych szczytów - 12750 i 12870. Wsparcia natomiast widzę w okolicach 12225, 11660 i 11125.
Powtórka z rozrywki - Dow Jones robi dokładnie to samo co 4 lata wcześniej...
19.01.2012 - 12482
Dow Jones pnie się w górę i już najwyższy czas na jakąś korektę... z technicznego punktu widzenia teraz byłby to bardzo dobry moment. Na ostatniej sesji kurs zatrzymał się na wydłużonej linii szyi oraz 127,2% zniesieniu Fibonacciego. Przybicie tych dwóch poziomów może dać impuls do testowania kolejnych szczytów - 12750 i 12870. Wsparcia natomiast widzę w okolicach 12225, 11660 i 11125.
Powtórka z rozrywki - Dow Jones robi dokładnie to samo co 4 lata wcześniej...
Analizując dokładniej amerykański rynek, a konkretniej Dow Jones, zauważyłem coś bardzo ciekawego - wydarzenia na wykresie z 2007 roku strasznie przypominają obecną sytuacje na indeksie:
25.11.2011 - 11231
Wzrosty w 2007 roku skończyły się przebiciem linii szyi z formacji RGR, obecnie podobnie - wzrosty zakończyły się przebiciem linii szyi. Po osiągnięciu dołka doszło do odbicia, w czasie tego odreagowania sporo się naczytałem na różnych stronach finansowych, że bessa/korekta się już skończyła. Jednak ja nadal zalecałem ostrożność... Na wykresie możemy zauważyć jeszcze więcej interesujących analogii - w 2007 jak i w 2011 roku cena zatrzymała się na wydłużonej linii szyi, ale to nie wszytko... odbicie zatrzymało się dokładnie na 78,6% zniesieniu Fibonacciego. Aby lepiej zauważyć podobieństwo powiększyłem te dwa fragmenty wykresu:
Podobieństwo przerażające, nie?
Wcześniej głównie patrzyłem na wykres Ichimoku - analiza tą metodą również potwierdza, że to jeszcze nie czas na powrót do hossy. Reasumując raczej należy zająć krótkie pozycje by wykorzystać spadki i coś na tym ugrać...



0 comments:
Post a Comment